WYKŁAD INAUGURACYJNY WYGŁOSZONY W AULI I LO DLA UCZNIÓW KLAS PIERWSZYCH PO ZŁOŻENIU ŚLUBOWANIA
- 17 października, 2026
- Opublikowane przez: admin
- Kategoria: Ogólne
Szanowna, Pani Dyrektor,
Szanowni Państwo Profesorowie,
Droga młodzieży – uczniowie klas pierwszych.
Gdy świat się kończy tam, gdzie milkną słowa,
gdy ścieżka ginie pośród zimnych drzew,
gdy każda chwila jest walką od nowa,
a w sercu zamiast nadziei mieszka lęk…
Wtedy nie trzeba wielkich słów ni zdania,
ni obietnicy, że nie przyjdzie ból.
Wystarczy obecność, cicha, bez pytania,
i czyjaś wierność pośród śnieżnych pól.
Wyobraźcie sobie przez chwilę miejsce, w którym nie ma zasięgu telefonu.
Nie ma internetu, wygodnego łóżka, ciepłego posiłku ani nikogo, kto mógłby
natychmiast przyjść z pomocą. Wokół rozciąga się bezkresna, surowa przyroda.
Temperatura spada, siły słabną, a każdy kolejny krok staje się wyzwaniem.
W takim miejscu człowiek szybko przekonuje się, co jest naprawdę ważne.
Przestają liczyć się rzeczy, które na co dzień zajmują nam tak wiele uwagi.
Przestaje mieć znaczenie to, ile mamy polubień w mediach społecznościowych,
jak wyglądamy na zdjęciach i czy jesteśmy popularni. Pozostaje to, kim naprawdę
jesteśmy, jak radzimy sobie w trudnych chwilach i czy możemy na kimś polegać.
Właśnie w takiej rzeczywistości rozgrywa się historia przedstawiona
w filmie W sercu dziczy w reżyserii Davida Ayera. W filmie, na którym byłem
w zeszłym tygodniu ze swoją klasą 1 C w ramach wyjazdu integracyjnego
Główny bohater, James Belmont, były oficer sił specjalnych, po katastrofie
lotniczej zostaje uwięziony na odludnych przestrzeniach Alaski. Towarzyszy mu
Odin – jego pies bojowy, a zarazem wierny przyjaciel. Obaj muszą zmierzyć się
z niebezpieczeństwami natury i walczyć o przetrwanie. Nie mogą liczyć na łatwe
rozwiązania. Ich bezpieczeństwo zależy od wytrwałości, wzajemnego zaufania
i więzi, która łączy człowieka ze zwierzęciem.
Ta historia stała się dla mnie w ostatni weekend inspiracją i motywem
przewodnim mojego dzisiejszego wystąpienia, w ramach którego chciałbym
postawić Wam wszystkim, niezależnie od tego czy widzieliście film czy jeszcze nie
do postawienia pytania:
Czym jest prawdziwa przyjaźń i dlaczego właśnie w trudnych chwilach
poznajemy jej największą wartość?
Drodzy Uczniowie!
Rozpoczynacie dziś nowy etap życia. Ponad miesiąc temu weszliście do
liceum, które będzie dla Was nie tylko miejscem zdobywania wiedzy, ale także
przestrzenią poznawania samych siebie i innych ludzi. Przed Wami nowe
znajomości, wyzwania, decyzje, sukcesy, a czasami również porażki.
Można powiedzieć, że Wy także wyruszacie w pewną podróż. Nie będzie to
wyprawa przez lodowe pustkowia Alaski, ale podróż przez świat relacji, emocji,
ambicji i marzeń.
I podobnie jak bohaterowie filmu, prędzej czy później przekonacie się, że
w życiu nie wszystko da się osiągnąć w pojedynkę.
Zastanówmy się nad relacją głównych bohaterów tego przygodowego
thrilera. W sytuacji zagrożenia człowiek nie może polegać wyłącznie na własnej
sile. Potrzebuje kogoś, komu ufa. Kogoś, czyjej obecności nie musi się obawiać.
Kogoś, z kim może stawić czoła niebezpieczeństwu.
Więź Jamesa i Odina nie sprowadza się do tego, że człowiek ma psa, a pies
towarzyszy człowiekowi. To relacja zbudowana na wspólnych doświadczeniach,
lojalności i wzajemnym przywiązaniu. W ekstremalnych warunkach nabiera
szczególnego znaczenia, ponieważ obaj bohaterowie stają się dla siebie
niezwykle ważni.
Ta filmowa relacja przypomina nam o podstawowej prawdzie: przyjaźń nie
jest jedynie deklaracją. Nie wystarczy powiedzieć komuś: „Jesteś moim
przyjacielem”. Zaufanie buduje się przez codzienne zachowania, małe gesty
i konsekwencję.
Prawdziwa przyjaźń zaczyna się wtedy, gdy wiemy, że możemy na kimś polegać.
Ale co właściwie oznacza zaufanie?
To pewność, że druga osoba nie wykorzysta naszych słabości. Że nie obróci
przeciwko nam tego, czym podzieliliśmy się w chwili szczerości. Że nie odwróci
się od nas tylko dlatego, że popełniliśmy błąd albo przeżywamy trudniejszy okres.
Zaufanie nie oznacza jednak, że przyjaciel zawsze musi się z nami zgadzać.
Nie oznacza też, że nigdy nas nie zawiedzie. Ludzie nie są doskonali. Popełniają
błędy, czasem mówią rzeczy, których później żałują, a niekiedy nie potrafią
właściwie odczytać naszych emocji.
Ważne jest to, czy potrafimy rozmawiać, wyjaśniać nieporozumienia
i odbudowywać relację.
Chciałbym, abyście od pierwszych dni w tej szkole pamiętali o jednej zasadzie:
zaufanie zdobywa się powoli, a traci czasem w jednej chwili. Dlatego traktujcie
poważnie zarówno cudze słowa, jak i własne obietnice.
Jeśli ktoś powierza Wam sekret, nie traktujcie go jak interesującej historii do
opowiedzenia innym. Jeśli ktoś pokazuje Wam swoją słabość, nie wykorzystujcie
jej, by zdobyć przewagę. Jeśli ktoś prosi Was o pomoc, nie zakładajcie od razu, że
jego problem jest błahy.
Czasami najważniejszą rzeczą, jaką możemy komuś zaoferować, jest poczucie
bezpieczeństwa.
Tytuł filmu W sercu dziczy można odczytać dosłownie – jako opis miejsca,
w którym bohaterowie walczą o przetrwanie. Można go jednak potraktować
również symbolicznie.
Dzicz może być metaforą sytuacji, w których tracimy poczucie bezpieczeństwa
i nie wiemy, co przyniesie następny dzień.
Czy nie zdarza się tak również w naszym życiu? Czy nie tego właśnie
doświadczyliśmy w ostatnich dniach w związku z wydarzeniami w szkole
w Leszczydole-Nowinach w Mazowieckiem i w innych szkołach???
Czasami dziczą okazuje się nowa szkoła. Wchodzimy do klasy, w której nikogo nie
znamy. Nie wiemy, z kim usiąść, do kogo się odezwać ani czy zostaniemy
zaakceptowani.
Czasami dziczą jest konflikt z rodzicami, niepowodzenie na sprawdzianie,
zawiedziona miłość albo poczucie, że wszyscy wokół radzą sobie lepiej od nas.
Bywa też, że człowiek otoczony wieloma osobami czuje się samotny.
I właśnie wtedy ujawnia się znaczenie przyjaźni.
Przyjaciel nie zawsze rozwiąże nasz problem. Nie cofnie czasu, nie sprawi,
że każda porażka zamieni się w sukces, i nie usunie wszystkich trudności z naszej
drogi. Może jednak zrobić coś równie ważnego.
- Może wysłuchać.
- Może przypomnieć nam o naszych mocnych stronach, kiedy sami
przestajemy w nie wierzyć. - Może pomóc nam spojrzeć na problem z innej perspektywy.
- Może po prostu być obok, kiedy najbardziej potrzebujemy obecności
drugiego człowieka. - Nie lekceważmy tej siły.
W świecie, który często zachęca nas do rywalizacji, porównywania się
i nieustannego udowadniania własnej wartości, umiejętność bycia przy kimś bez
oceniania staje się niezwykle cenna.
Dlatego chciałbym zadać Wam pytanie.
Czy potrafilibyście być przy kimś również wtedy, gdy ta osoba nie jest
w najlepszej formie?
Gdy nie ma ochoty żartować? Gdy przeżywa trudności? Gdy nie odnosi
sukcesów, którymi można się pochwalić? Gdy potrzebuje czasu, rozmowy albo
zwykłej życzliwości?
Łatwo cieszyć się z kimś, komu wszystko się udaje. Znacznie trudniej pozostać
blisko, kiedy pojawiają się problemy.
A jednak właśnie wtedy nasza obecność może mieć największe znaczenie.W historii Jamesa i Odina szczególnie poruszająca jest lojalność, która
stanowi fundament ich więzi.
Lojalność to coś więcej niż sympatia. To gotowość do pozostania wiernym relacji
również wtedy, gdy pojawiają się trudności.
Warto jednak zadać sobie kolejne pytanie: czy lojalność oznacza, że zawsze
musimy bronić przyjaciela, bez względu na to, co zrobił?
Wyobraźcie sobie, że Wasz kolega wyśmiewa innego ucznia. Wszyscy się
śmieją, atmosfera wydaje się lekka, a nikt nie chce być osobą, która psuje
zabawę. Co wtedy robicie? - Przyłączycie się do grupy, bo nie chcecie się wyróżniać?
- Będziecie milczeć, bo to przecież nie Wasza sprawa?
- A może znajdujecie odwagę, by powiedzieć, że czyjeś upokorzenie
nie jest powodem do śmiechu?
Takie sytuacje pokazują, czym naprawdę jest lojalność. Prawdziwa przyjaźń nie
polega na bezrefleksyjnym popieraniu wszystkiego, co robi druga osoba. Nie
polega na usprawiedliwianiu krzywdy ani na ukrywaniu każdego błędu.
Czasami największym dowodem przyjaźni jest odwaga, by powiedzieć: „Lubię cię
i jesteś dla mnie ważny, ale to, co zrobiłeś, było niewłaściwe”.
Może się to spotkać z niezadowoleniem. Może wywołać trudną rozmowę.
Ale jeśli zależy nam na drugim człowieku, powinniśmy chcieć dla niego czegoś
więcej niż chwilowej wygody. Chcemy, by się rozwijał. By umiał przyznać się do
błędu. By potrafił szanować innych.
Lojalność nie może oznaczać rezygnacji z własnego sumienia.
Warto również pamiętać, że przyjaźń nie daje nikomu prawa do kontrolowania
drugiej osoby. Przyjaciel nie powinien zmuszać nas do podejmowania
ryzykownych decyzji, obrażać się za każdą odmowę ani żądać, byśmy zerwali inne
znajomości.
Prawdziwa przyjaźń daje siłę do bycia sobą, a nie zmusza do stawania się kimś
innym.
Nie oczekuję, czy też my, Wasi nauczyciele nie oczekujemy od Was, że od
jutra wszyscy staniecie się najlepszymi przyjaciółmi. Przyjaźni nie da się
zadekretować. Nie można nakazać ludziom, by się polubili. Można jednak
wspólnie stworzyć przestrzeń, w której łatwiej będzie budować dobre relacje.
Wystarczy zacząć od małych rzeczy: - Nie wyśmiewać kogoś za to, że nie zna odpowiedzi.
- Nie wykluczać osoby tylko dlatego, że różni się od reszty grupy.
- Nie rozpowszechniać plotek.
- Zauważać tych, którzy pozostają na uboczu.
- Mieć odwagę powiedzieć „przepraszam”, ale również „nie zgadzam
się na to”.
To niewielkie decyzje, które mogą zmienić czyjąś codzienność. Może nigdy nie
dowiecie się, jak wiele znaczyło dla kogoś Wasze jedno życzliwe słowo.
Ale to nie znaczy, że nie warto go powiedzieć.
Drodzy Pierwszoklasiści!
Chciałbym, abyście na początku tej nowej drogi zapamiętali obraz Jamesa
i Odina – dwóch towarzyszy, którzy w obliczu trudności muszą polegać na więzi
łączącej ich od dawna. Ich historia przypomina, że przyjaźń nie zawsze potrzebuje
wielkich deklaracji. Czasami najwięcej mówi o niej obecność. Gotowość do
wspólnego pokonywania trudności. Wierność, która nie znika wraz z pierwszym
problemem.
Warto jednak pamiętać, że przyjaźń nie polega na tym, by ktoś przeżył życie za
nas. Nie oznacza również, że nigdy nie będziemy czuć się samotni ani że każda
trudność zniknie dzięki pomocy drugiego człowieka.
Oznacza coś bardziej realistycznego i zarazem niezwykle cennego: możemy
spotkać ludzi, z którymi łatwiej będzie nam mierzyć się z tym, co przynosi życie.
Przed Wami kilka ważnych lat. Będziecie zdobywać wiedzę, umiejętności,
rozwijać zainteresowania, odkrywać swoje talenty i podejmować decyzje
dotyczące przyszłości. Zmienicie się. Być może zmienią się również Wasze
marzenia.
Mam nadzieję, że w tym czasie spotkacie ludzi, którzy pomogą Wam odkryć
własną wartość. Ludzi, przy których nie będziecie musieli udawać kogoś innego.
Ludzi, którzy będą potrafili cieszyć się z Waszych sukcesów i wspierać Was
w chwilach zwątpienia.
Życzę Wam również, abyście sami stali się takimi przyjaciółmi. Nie musicie
być najgłośniejsi czy najlepsi w klasie. Nie musicie znać odpowiedzi na wszystkie
pytania. Nie musicie imponować wszystkim wokół. Wystarczy, że będziecie
uczciwi, życzliwi i gotowi dostrzegać drugiego człowieka.
Na koniec chciałbym zadać Wam ostatnie trzy pytania. Nie musicie
odpowiadać na nie głośno. Wystarczy, że przez chwilę zastanowicie się nad nimi
sami. - Po pierwsze: komu mogę zaufać i kto może zaufać mnie?
- Po drugie: czy potrafię być przy drugim człowieku nie tylko wtedy, gdy
jest mi z nim dobrze, ale również wtedy, gdy przeżywa trudności? - Po trzecie: co mogę zrobić już jutro, aby ktoś w tej szkole poczuł się mniej
samotny?
Być może właśnie odpowiedź na to ostatnie pytanie okaże się najważniejsza. Bo
ostatecznie nie chodzi tylko o to, czy znajdziemy przyjaciela. Chodzi również o to,
czy dzięki naszej obecności świat drugiego człowieka stanie się choć trochę
lepszy.
Wyruszacie dziś w nową drogę. Nie wiemy, jakie przyniesie Wam
doświadczenia. Nie wszystkie będą łatwe. Nie każda znajomość przetrwa próbę
czasu. Ale możecie zdecydować, jakimi ludźmi będziecie po drodze.
Pamiętajcie więc: wiedza pozwala nam lepiej rozumieć świat, odwaga pomaga
stawiać czoła wyzwaniom, a przyjaźń przypomina nam, że nie musimy przez
wszystko przechodzić sami.
Niech nasze I liceum będzie dla Was miejscem, w którym nie tylko
zdobędziecie wykształcenie, lecz także nauczycie się zaufania, odpowiedzialności
i szacunku. A kiedy przyjdą trudniejsze dni, niech znajdzie się obok Was ktoś,
komu będziecie mogli powiedzieć: „Dobrze, że jesteś”.
I niech każdy z Was usłyszy te słowa ze strony kolegi czy koleżanki.
Życzę Wam odwagi w odkrywaniu świata, mądrości w podejmowaniu
decyzji i prawdziwej przyjaźni, która będzie jedną z najcenniejszych wartości
wyniesionych z tych szkolnych lat.
Bo szkoła to przecież nie tylko są książki,
sprawdziany, oceny i wiedzy ogrom.
To także spotkania, przyjaźnie i mosty,
które z obcych ludzi potrafią uczynić dom.
Więc idźmy przed siebie, choć nie znamy drogi,
z odwagą, szacunkiem i sercem na dłoni.
Bo świat może być dziki, a los czasem srogi,
lecz łatwiej go przejść, gdy ktoś obok nas kroczy.
Niech każdy z nas znajdzie przyjaciela,
lecz niech też sam przyjacielem się stanie.
Bo największym darem, jaki człowiek ma dla człowieka,
jest obecność, która nie znika, gdy przychodzi trudne rozstanie.
Dziękuje za uwagę i powodzenia na nowej drodze!
Wykład wygłosił pan Piotr Grabarz